Muzyczne podsumowanie roku 2012 Dodano: 2011-12-20 12:05 Zmieniono: 2011-12-20 12:05
Drodzy użyszkodnicy jako, ze koniec roku zbliża się wielkimi krokami, a świąteczne obżarstwo i pijaństwo coraz wyraźniej rysuje się na horyzoncie, to serdecznie zapraszam Was do naszego corocznego muzycznego podsumowania, w którym możecie wyrazić swoja opinię. Innymi słowy muzyczne podsumowanie mijającego roku czas zacząć!!! Oddawajcie swoje głosy w następujących kategoriach:
Album roku (świat)
Album roku (Polska)
Utwór roku (świat)
Utwór roku (Polska)
Debiut roku (świat)
Debiut roku (polska)
Muzyk roku (świat)
Muzyk roku (Polska)
Rozczarowanie roku (świat)
Rozczarowanie roku (Polska)
Wydarzenie roku
Koncert roku:
Nadzieje na 2011:
.
Dodano: 2011-12-20 12:38 Zmieniono: 2011-12-20 13:54
Standardowo ostatnimi laty - rozpocznę typowanie faworytów i antyfaworytów od siebie:
Album roku (świat): Vektor - Outer Isolation
Absolutnie genialna porcja technicznego, nieco futurystycznego thrash metalu! Ta kapela zdecydowanie wyznacza nowe standardy metalwoego grania, a "Outer isolation" to materiał bez słabych momentów!!!
Na wyróżnienie zasługują:
* Midnight - Satanic Royalty
* Florence and the Machine - Ceremonials
* Hades Archer - For The Diabolical Ages
* Steven Wilson - Grace For Drowning
* Mitochondrion - Parasignosis
* Ulcerate - The Destroyers Of All
Utwór roku (świat): Vektor - Echoless Chamber
Za te genialne przejścia perkusji w środku utworu, za te zmiany tempa i za moc !
Debiut roku (świat): Hades Archer - For The Diabolical Ages
Bardzo świeżo brzmiacy black/thrash w stylu starego Sarcofago. Całość podana oczywiście w bardziej współczesnej oprawie, ale dzicz i wściekłość nie mniejsza! Tulko kapele z Ameryki Południowej tak grają!
Muzyk roku (świat): Steven Wilson
Za swietne "Grace For Drowning", za to, ze go wszędzie pełno, za wszechstronnosć, tylko niech juz rpzestanie współpracowac z Opeth...
Rozczarowanie roku (świat): Opeth - Heritage
nie tego oczekiwałem of Akerfeldta i spółki. To nie Opeth, to po prostu dobry retro-rockowy album.
Oprócz tego: mocno wtórne Necros Christos
Album roku (Polska): Azarath - Blasphemers' Maledictions
Zmiana składu, zmiana stylu, a w efekcie cholernie energiczny, spontaniczny i wściekły materiał, kórego słucha sie wybornie. Zdecydowanie najlepsza rodzima pozycja od lat!
Utwór roku (Polska): Azarath - Harvester Of Flames
Zdecydowanie najbardziej wyróżniająca sie kompozycja na płycie. Bardziej umiarkowane tempo, wściekłe wokale, podniosła atmosfera... miodzio.
Debiut roku (polska): Seagulls Insane and Swans Deceased Mining Out the Void - s/t
Cholernie intrygujaca muzyka, kóre zdecydowanie ma w sobie potencjał i dobrze wróży na przyszłość.
Muzyk roku (Polska): Vogg
Za to, że sie podniósł po tragedii rodzinnej i odwaznie nagrał bądź co bądź dobry album.
Rozczarowanie roku (Polska): Decapitated - Carnival is Forever
Dobry, ale dość ulotny materiał, który raczej nie pozostawia głębszych odczuć. Troche za mało jak na Decapitated
Wydarzenie roku: działalnosc Piona-Art i live Art w kraju :D
Koncert roku: Accept we Wrocławiu
Nadzieje na 2011: nowe płyty Obliteration, Ne Obliviscaris oraz Akercocke
--------------------------------------------------------------------------------
.
Dodano: 2011-12-20 13:19
Yyyy... trochę ciężko zrobić podsumowanie roku, który jeszcze się nie zaczął... :) Aż tak patrzeć w przyszłość to jeszcze nie umiem <lol>
Dodano: 2011-12-20 13:40
| Alpha-Sco napisał(a): |
| Yyyy... trochę ciężko zrobić podsumowanie roku, który jeszcze się nie zaczął... :) Aż tak patrzeć w przyszłość to jeszcze nie umiem <lol> |
oczywiscie chodzi o 2011 :)
zamiast głupiomądrych komentarzy proponuję napisaqć coś sensownego :]
.
Dodano: 2011-12-20 14:19
Coś w tym jest:). Ale, że Harleq już zaczął ten temat to ja się do niego dołączę
. A więc tak:
Album roku(świat):
Mortal Sin - Psychology of death
Album mnie całkowicie rozjebał - mocny, energiczny, bez pedalskiego pitolenia:). Niestety Vektor to nie moje kilmaty i za nic nie umiałem się do tej grupy przekonać
wyróżnienie: Onslaught - Sounds of Violence
Album roku(polska):
Fanthrash - Duality of things
Zespół, który dopiero po 25 latach od powstania wydaje swój debiut, to rzecz nie często spotykana. Tym bardziej, że ten prezentuje wręcz nieziemski poziom - jest to chyba jeden z niewielu zespołów, który z czystym sumieniem mogę nazwać "progresywnym thrash metalem":)
wyróżnienia:
Digger - Noizz'n'roll
Kontagion - [R-!-E]
Utwór roku(świat):
1. Mortal sin - Kingdom of pain
Za niszczący riff i rozpierdalające tempo
2. Onslaught - Godhead
Moc i agresja w jednym
3. Raw In Sect - Protect
Do mocy i agresji dochodzi ciężar
Utwór roku(polska):
1. Fanthrash - Green Tattoo
Fantastyczny melancholijno-egzotyczno-progresywne wejście, a potem mocne Thrashowe uderzenie:).
2. Kontagion - Cold Mind
Rewelacyjny industrialowo - metalowy klimat
wyróżnienie: Digger - Bicz
Debiut roku(świat):
Raw In Sect - Red flows
Nowoczesny thrash/groove z lekkim zabarwieniem progresji. Zdecydowanie jedna z najciekawszych grup w tym roku:)
Debiut roku(polska):
1. Fanthrash - Duality Of Things
czyt. wyżej
2. Kontagion - [R-!-E]
Połączenie Meshuggi, Fear Factory i Divine Heresy w polskim wydaniu? Rzadkość, i dlatego takie rzeczy przyjmuję z otwartymi ramionami:). Mimo, że zawartość jeszcze wymaga pracy to Bydgoszczanie i tak pobili w tym roku australijczyków z Devolved
Muzyk roku(świat):
Mat Maurer z Mortal Sin
Za głos i niesamowitą charyzmę na scenie
Muzyk roku(polska):
Grzegorz "Greg" Obroślak z Fanthrash
Za to, że postanowił dać sobie jeszcze jedną szansę i nagrał rewelacyjny kawał materiału
Rozczarowanie roku(świat):
1. Devolved - Oblivion
Austalijczycy nagrali szalenie nierówny materiał. Z jednej strony zdarzają się zajawki geniuszu, z drugiej są utwory, które nie powinny się znaleźć na tej płycie. Nędzne brzmienie i natłok czysytych wokali tylko dobijają "Obliviona"
2. Megadeth - Thirteen
Mimo wszystko lekki rozczarowanie. Nie takie jak to powyżej czy poniżej, ale mimo wszystko wolałbym Endgame'a 2. Zwłaszcza po Onslaught i Mortal Sinie
Rozczarowanie roku(polska):
1. Kat i Roman kostrzewski - Biało-czarna
Rzadka i mdła sraka, która nie powinna w ogóle wychodzić. Brzmienie, przepity wokal Romana i ogólna nędza - w tych kilku słowach mogę podsumować ten... ekhm materiał. I przy okazji moja największa recenzencka wpadka, w całym dorobku(aż 7?? Ja pierdolę!)
2. Deadline - Crossing the line
Cóż mimo wszystko spodziewałem się po moich krajanach trochę więcej. Chyba za bardzo uwierzyli w swoje siły, przez co materiał jest rozwleczony i zbyt letni. Nawet przy odrobinie wyrozumiałości, nie mógłbym go wyróżnić na debiut roku(zwłascza po moich dwóch faworytach). Pozostaje czekać i mieć nadzieję, że następny będzie lepszy:)
Wydarzenie roku:
Wzlot i (bardzo ciężki) upadek duetu Piona/LiveArt
Koncert roku:
1. Judas Priest!
Tu nie trzeba chyba pisać czemu
2. Thrashfest Classics
Klasyki thrashu na jednej scenie. Czego chcieć więcej?
(no może Overkilla zamiast Sepultury;D)
3. 2x Hirax w Polsce!
2 razy! W roku! Coś niespotykanego;D
Nadzieje na 2012:
Cóż mogę napisać na zakończenie? Więcej dobrych płyt, więcej zajebistych koncertów i mniej gówna, tego życzę i sobie i wszystkim użytkownikom:)
Wszystko się kiedyś kończy